Domowa produkcja wina – ile to kosztuje i jak zacząć?

Chyba wszystko, co przygotowujemy własnoręcznie, smakuje lepiej i cieszy bardziej niż to, co kupione w sklepie. Jednym z bardziej wdzięcznych hobby dla wszystkich, którzy mają choć odrobinę cierpliwości, jest domowa produkcja win. Zajęcie to okazuje się być w rzeczywistości hobby nie nastręczającym wiele trudności, a jedyne czego potrzebujemy na początek to nieco winiarskich akcesoriów.

Jakie gadżety są niezbędne dla domowej produkcji alkoholu – i z jakim kosztem na początek musimy się liczyć.

Do produkcji wina potrzebujemy przede wszystkim odpowiedniego pojemnika. Szklany balon, zwany także gąsiorem, ma odpowiedni do produkcji kształt, zaś pojemność wybieramy sami. Dobry gąsior o rozsądnej na początek pojemności 10 litrów to koszt 40 zł. Do tego potrzebujemy korek oraz rurkę fermentacyjną – po 3, 50 zł każde. I to tak naprawdę wszystko na sam początek!

Zabieramy się za produkcję. Potrzebujemy drożdży, cukru i owoców. Drożdże winiarskie kupimy już za 2 złote, a 2 kilogramy cukru – to 5 złotych. Dla wyjaśnienia, przyjmujemy tu 1 kg cukru na 5l nastawu, dla osiągnięcia 12% alkoholu. A do tego owoce. Załóżmy, że kupujemy w szczycie sezonu, w urodzajnym roku – wówczas np. czerwone porzeczki dostaniemy po 2 zł za kilogram. Kupmy więc 3, 5 kilograma za 7 złotych.

Możemy pokusić się o podsumowanie kosztów. Same akcesoria kosztowały nas 47 złotych. Produkty bezpośrednio do wina to 14 złotych. Zatem całkowity koszt to 61 złotych – za 10 litrów nastawu. Załóżmy jednak, iż z części musimy zrezygnować – by wyeliminować osad bądź „zużyte” owoce. Przyjmijmy zatem, nawet nieco pesymistycznie, uzyskanie ok. 7 litrów wina. Za 61 złotych. Mamy więc 9 butelek wina, a wyprodukowanie każdej kosztowało nas poniżej 7 złotych.

Same koszty produkcji to tak naprawdę ostatnia rzecz, o której myślą winiarze – hobbyści. Chodzi bowiem o satysfakcję z własnej pasji i zadowolenie ze stworzenia czegoś od podstaw. Niemniej, domowe winiarstwo – jak widać – nie jest drogim hobby. Pamiętajmy także, iż do produkcji każdego kolejnego wina wykorzystywać będziemy ten sam zestaw akcesoriów, więc prawdziwy koszt każdej następnej partii wina będzie coraz niższy – aż po paru latach całkowicie zapomnimy o cenie balona i rurki!

Minusy tej zabawy? Przede wszystkim – to hobby dla cierpliwych. Na zakończenie fermentacji i wyklarowanie wina czekamy zwykle co najmniej pół roku – choć np. wino z suszonych kwiatów hibiskusa można skosztować już po trzech – czterech miesiącach.

shop